Alleluja. Chwalcie Pana z niebios
Alleluja. Chwalcie Pana z niebios, Chwalcie go na wysokościach! Chwalcie go (…) młodzieńcy, a także dziewice, starcy razem z dziećmi. Niech chwalą imię Pana, bo samo jego imię jest wzniosłe, chwała jego jest nad ziemią i niebem!
Psalm 148,1.12-13
Niemcy Wschodnie. 92-letni starzec podchodzi do stanowiska z literaturą chrześcijańską. Kilka chwil lustruje ją sceptycznym wzrokiem i z wyrzutem zwraca się do stojącego przed nim chrześcijanina: „I pan naprawdę wierzy w te bzdury?!”.
Mężczyzna odpowiada: „Czytał pan Marksa?”. –„Tak – brzmi odpowiedź. –„A Engelsa?”. „Tak”. –„A Nietzschego?”. –„Też”. –„A czytał pan Biblię?” – pada kolejne pytanie. –„Nie”. „To niech pan weźmie sobie jedną Biblię i zacznie ją czytać. Jak pan wróci, to porozmawiamy. Wtedy wypowie się pan na jej temat”.
Starszy mężczyzna – przywykły do swoich głęboko zakorzenionych uprzedzeń – zawahał się. Niemniej jakiś wewnętrzny głos mówił mu, że w sumie nie powinien tak ostro krytykować rzeczy, o których nie ma bladego pojęcia. Wziął zatem Biblię i powolnym krokiem poszedł do domu.
Trzy tygodnie później wyłonił się zza zakrętu ze swoim balkonikiem. Będąc jeszcze daleko, zawołał: „Alleluja! Jezus żyje!”.
Być może znasz ludzi, którzy stoją u progu wieczności. Czasami wydaje nam się, że ich przekonania religijne są tak skostniałe, a ich serca tak zatwardziałe, że nie ma już sensu zabiegać o to, by uwierzyli ewangelii. Niemniej ta historia potwierdza, że są ludzie, którzy bardzo późno, w podeszłym wieku, przyjmują łaskę zbawienia.
Komentarze
Prześlij komentarz